
Czy nam, współczesnym potrzebne są jeszcze anioły? Czy czujemy się już całkiem bezpieczni w naszych zamkniętych monitorowanych osiedlach i strzeżonych parkingach? Czy wysokie ubezpieczenie nie sprawia, że śpimy spokojnie w naszych hypoalergicznych pościelach? Cóż więc dzieje się z niechcianymi aniołami? Na te pytania można sobie odpowiedzieć oglądając wystawę prac Justyny Komar.
GDZIE i KIEDY Galeria "9", Fila nr 9, ul. Czwartaków 18 Wystawa czynna do 28 lutego 2010 r.
Autorka o swoich pracach mówi prosto: „Cykl anioły współczesności daje nam wiele możliwości interpretacji. Właściwie każdy kto patrzy na te prace ma szanse na własne odczuwanie tematu. Może wzbudzić w nas refleksję nad upadkiem autorytetów, degradacji wartości, brakiem poszanowania godności i autonomii osoby. Przedmiotowe podejścia do człowieka jako pracownika lub potencjalne źródło dochodu, różne formy manipulacji są coraz bardziej odczuwalne i namacalne w dzisiejszej codzienności. Dotychczas praktycznie każdego z nas. I... wzbudzają strach, niepewność, panikę... Kiedy patrzę na te zdjęcia, mam wciąż przed oczami obraz manekinów, które fotografowałam. Widzę zagubionych ludzi odciętych od korzeni. Którzy wcześniej czy później muszą otrzeć się o dno, aby móc powstać, z nowymi siłami i mocnymi, prawdziwymi wartościami. Wtedy anioły będą znów potrzebne... Jest więc w tych pracach także nadzieja. Na inne jutro. I dla ludzi i dla aniołów.”
|
Wasze komentarze:
Dodaj komentarz: |
|
|
|